niedziela, 20 marca 2016

Komin

Do kolekcji dołączył kolejny komin.
Tym razem zrobiłam komin szerszy i pojedynczy. Jest gruby, bo łączyłam dwie włóczki.
I cieplutki.
Włóczki:
Silkindian
100% jedwab
50g ||350m
+
50% Wełna Merino Extrafine, 15% Alpaka, 30% Akryl 
50g || 100m 


Niestety na zdjęciach nie widać kolorów...  



 (fot. Park Miniatur w Kowarach, zabytki dolnego śląska)


 

sobota, 5 marca 2016

kolorowa chusta

Naszła mnie ochota na zrobienie chusty.
We wszystkich gazetkach jakie mam, były wzory na chusty wykonane na drutach.
Ja chciałam na szydełku.
Przekopałam więc internet.
Znalazłam ciekawy wzór, prosty i piękny.
Więc dziergam !





Chustę wykonuję łącząc dwie włóczki:

 Madame Tricote Paris Cashmere Gold
55% wełna, 5% kaszmir, 40% akryl
+
75% Wełna Superwash, 25% Poliamid
50g || 400m (22 zł za motek)

Na chustę przeznaczyłam dwa motki białej włóczki i dwa motki czerwonej.







 

niedziela, 13 grudnia 2015

Tort dla Przyjaciółki

Tort niespodzianka :)
I tort się udał i niespodzianka.
Biszkopt urósł wysoki - przekroiłam go na trzy.
Na spodzie brzoskwinie, krem ze śmietanki 30%, dżem z żurawiny na drugiej warstwie.
U góry M&Msy.














A dla relaksu wycieczka na Jarmark bożonarodzeniowy do Wrocławia.
Magiczne miejsce !



Grzańca nie mogło zabraknąć :D

środa, 28 października 2015

Szara peleryna

Kobieta zmienną jest.
Zaczęłam robić sweter. I coś zaczynało mi się w nim nie podobać. Wiem, że jeśli "coś" mi nie pasuje to nie opcji żebym to potem nosiła.
Postanowiłam zmienić koncepcję.
Zrobiła się więc pelerynka :D
Model nr 3 z Sandra dzianiny nr 9, 2013 r.

















Pelerynka przetestowana w Karpaczu i Szklarskiej Porębie. Działa - grzeje i ładnie wygląda. 
Super :) 



poniedziałek, 5 października 2015

Sweter robiony na 6 łap

Podobno jak ma się pomoc, to praca szybciej idzie - no nie koniecznie ;)
ale z pewnością jest weselej !
Largo 'pomaga' jak tylko może







wtorek, 22 września 2015

Sweter (w końcu) skończony !

No i jest. Mój najulubieńszy sweter, bo z moim własnym Kotkiem Czarkiem :)
Swoje musiał odczekać na finał ale było warto.
Kołnierz pruty X razy ... lekko się zwichrował od ciągłego nabierania oczek na nowo ....







 Jedno z ulubionych miejsc - Andrzejówka ! Rybnica Leśna.