niedziela, 22 września 2013

Torciki, różne ciekawe wykonania z masa lukrowa, na 30stkę, Scania

Znalazłam na kompie katalog ze starymi zdjęciami. Wrzucę parę :) Dopiero uczyłam się przystrajania i tworzenia. Nie które wyszły wręcz śmiesznie :) Pokażę te bardziej udane :





Tort Prezent dla mojej matki. Czekoladowy z kandyzowanymi kwiatami.




piątek, 13 września 2013

Robótka- Sweter Sandra jesień 2013 model 13

Wieczory robią się już chłodne, coraz więcej czasu spędza się w domu.
Druty aż się proszą o uwagę.
Wiosną zrobiłam małe zakupy, nie mogłam oprzeć się zniżką cen :)
Mam więc teraz czym się zająć.
Zdjęcie robiłam wieczorem, kolor jest zatem bardzo zakłamany.
Jak tylko udziergam więcej, tak aby wzór był widoczny, zrobię ładne zdjęcie.
Wzór jest bardzo ciekawy. Warkocz dziergany na lewo-prawo. Niby niewiele się dzieje, ale efekt jest świetny. 
Tym czasem tył sweterka i ryjek mojej Korci





W niedzielę wieczorem skończyłam robić tył.
Wygląda świetnie :)
aż się nie mogę doczekać kiedy zrobię cały sweterek !!




Od Poniedziałku do Piątku nie miałam za wiele czasu na robótkę niestety :(  wieczorem trochę robiłam. Dopiero wczoraj, w pochmurną Sobotę, nadrobiłam spory kawałek. Doszłam już do momentu w którym zaczynam ubierać oczka - pójdzie już jak spłatka !






Przykładając przód to tyłu swetra zauważyłam sporą różnicę koloru ;) Tył jest bardziej zmechacony, ale to zapewne przez fakt, że często go przykładałam w celu przymiarki, objeździł pół rodziny- przecież trzeba się pochwalić ;) wyrównają się, mam nadzieję...


Tył i przód już zszyte, jeden rękaw wszyty. Teraz trzeba zrobić drugi :) Ścieg francuski, szybko idzie. Motek w dwa dni zamienił się w rękaw :)
A jakiż on cieplutki !!
Aż się nie mogę doczekać gdy będę w nim chodziła tej pięknej polskiej jesieni...





końcówka lata - czas zbiorów

Latem każdy wieczór spędzam na ogródku. Podlewając ogórki :)
Oj nachodziłam się z wiadrami ze studni...
Zbieram codziennie świeże liście sałaty i mięty.
Szczypiorek, koperek, liście pietruszki
Przyprawy potrzebne w każdej kuchni, a świeże dają cudowny aromat ! 
no i KWIATKI :)
o tak kwiatki to coś co mnie zawsze cieszy, uwielbiam je.

Wiosną siałam, latem dbałam a teraz zbieram.

Cudownie jest jeść codziennie coś swojego.







Oprócz niemiłych gości - typu szczypawica, których boję się ogromnie - można spotkać cudowne stworzonka. Ostatnio zbierając śliwki natknęłam się na jeża :) Był przecudowny. Szukał pożywienia zupełnie nie zważając na moją obecności.


I widoki, które dodają energii na cały dzień...


Tort Śmietankowy z Truskawkami w czekoladzie dla Koleżanki Asi

Po długiej przerwie zacznę od czegoś słodkiego :)
Dostając zaproszenie na urodziny od razu zaczęłam myśleć jaki by tu torcik zrobić.... Akurat był sezon truskawkowy, z ogródka przynosiłam codziennie reklamówkę owoców, zatem plan bardzo szybko zrodził się w mej głowie :) Truskawki maczane w czekoladzie, krem jak zawsze śmietankowy.
Nie mogłam doczekać się pieczenia.
Kiedyś musiałam czekoladę rozpuszczać w garnku - specjalne polewy, czy czekolady do rozpuszczania mi nie smakowały, dlatego musiałam improwizować- ale teraz są już w sklepach czekolady bez sreberek, Milka. Zamknięte opakowanie włożyłam do wrzącej wody, najmniejszy płomień aby czekolada równomiernie się roztopiła. Czekoladę postawić pionowo aby spłynęła. Przecięłam wpół i moczyłam w niej świeże truskawki. Należy pamiętać aby były całe z opuszkami. Prezentują się o wiele ładniej, a i opuszki pomagają w maczaniu. Ważne aby truskawki były suche, najlepiej wytrzeć je po umyciu papierowym ręcznikiem. Z mokrych czekolada spłynie. Owoce odłożyłam na woreczek foliowy, przyklejają się do niego delikatnie.
Biszkopt przełożyłam kremem ze śmietany 30% ubitej ze smietanfixem.
Aby nie był mdły, przełożyłam go również mandarynkami z puszki, dżemem.
Taki "goły" tort odłożyłam na całą noc do lodówki. Na drugi dzień ułożyłam na nim czekoladę, truskawki i jagody.
Wszyscy się nim zachwycali i zajadali :)
Wyszedł przepyszny :)