środa, 6 marca 2013

Sukienka Burda 3/2013 model 118

Oj napaliłam się... Mam Cel :) Jak się uda uszyć, to będzie połowa sukcesu :)

W Burdzie jest konkurs na wiosenną stylizację. Nie powiem, napaliłam się...
Tfu Tfu żeby nie zapeszyć, bo najgorsze przede mną jutro... Zszywanie.

Podzieliłam sobie pracę na parę dni bo jak wiadomo "gdy się człowiek śpieszy to się diabeł cieszy".

Materiał wizualnie mam podobny jak na zdjęciu w Burdzie :)






Sto razy czytałam, co z czym i jak.

Zabrałam się za fastrygowanie. Nie cierpię tej części roboty !

Potem poprawki. Przymiarki. Poprawki na ciele (W takich sytuacjach pragnę manekina !) Ściąganie i ałć... szpilka...
Fastrygowanie od nowa.
I jeszcze ten nieszczęsny zamek.

Tyle na dziś. Dół za długi, ale zawsze zostawiam sporo zapasu jeśli  mogę. Potem zdecyduję jaka ma być długość. Gdy już pozszywam część. Nie chcę miniówy. 





Tu fastrygowane. Pilnowałam aby perfekcyjnie było równo. Po czym zszyłam maszyną i co ? .... nie równo.... wrrrr Na zdjęciu prawy się rozjechał delikatnie.


Ten zgrał się idealnie :)

O dziwo szew na dole spódnicy wyszedł prościuteńki ! Sama byłam w szoku i dumna zarazem.

A Tak wygląda na mnie. Po całym tygodniu mordęczego szycia...




1 komentarz:

  1. Moja droga właśnie przed chwilą skończyłam szyć tę samą sukienkę i nawet nie wiesz jak Cię rozumiem! Wszystko co piszesz zdarzyło się i mnie :)) he he, "kłujące" przymiarki, ciągłe poprawki, zamek itd... he he Nie wiem jak Ty ale ja szyłam pierwszy raz w życiu z wykrojów sukienkę i dla mnie dopiero był kosmos połapać się, jeszcze na złość zabrakło mi materiału i musiałam zrobić dwukolorową i lamówki zachciało mi się wszywać na szwach...! ;P Męczyłam się 3 dni z tą sukienką, ale jestem dumna, że już za mną ta robota i też w przyszłym tygodniu planuję sesyjkę;) Pozdrawiam i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń