sobota, 17 listopada 2012

Długi szalik




A ten pstrokaty szalik zrobiłam u Siostry z trzy lata temu. Byłam wtedy bardzo przeziębiona !
Obudziłam się po 3 w nocy, leżałam próbując usnąć lecz nie dało rady :( w końcu po 4 wstał Szwagier do pracy, wstałam i wypiliśmy razem herbatkę. Ale co tu robić dalej ? Wszyscy spali... Złapałam więc za druty i tak od 5 rano do 23 dziergałam szalik ! Zrobiłam go w jeden dzień z trzech motków :) Bez wzoru, tylko rząd na prawo, rząd na lewo więc szło szybciorem.

1 komentarz:

  1. Lubię 'mokre " ciasta ,więc nabrałam apetytu na Twój torcik oj ... nabrałam

    OdpowiedzUsuń